Hej wszystkim. Dodałam nowy szablon jak widzicie , mam nadzieje że wam się podoba ;)
Dzisiaj napisze o przyjemnościach jakie mnie spotkały a i te smutne chwile ale spokojnie to nie będzie długie :D
Przyjemność.
To odczuwałam gdy byłam ze znajomymi w szkole, na mieście a nawet w
domu. Najlepsze było to gdy byłam u chłopaka w G. i byliśmy u jego
kolegi. My sie co chwile lizaliśmy i gdy kolega do nas coś mówił to
spojrzał do nas i zasłonił nasz ręką ha to było pro, potem graliśmy w
ciuciu babke i oczywiscie mój (były) chłopak ciągle sie dawał gdy ja
szukałam lub on haha złapał kolege za klate a myślał ze to ja no =.=
Potem ja Kaleka musiałam wpaść na biurko i rozbić szklanke na szczęście
nic mi sie nie stalo ale M. i tak sie martwił i tak słodko ucałował moją
dłon awww.. Paliliśmy i zrobiłam z nim studenta jeju :D*.* Pod koniec
gdy mnie odprowadzał dał mi kwiatka bo to był dzień kobiet kochane...
Ale coś sie kiedyś musiało spierdolić...
Rozpacz..
Najgorszy okres gdy to sie stało. Dwa dni później ... Pisałam z nim ,
wcześniej wyznał mi ze mnie kocha a wieczorem to napisał ze to
koniec...że to moja wina.. Myślałam że sie załamie, i tak sie też stało.
Płakałam tygodnie, z dnia na dzień dowiadywałam sie ciekawych rzeczy o
nim. Że to był zakład, ośmieszał mnie, mówił co robiliśmy, pisał z
innymi gdy prosiłam by tego nie robił. Same kłamstwa mi wmawiał... Nawet
nie wiecie jak ja sie wtedy czułam. Nie chciałam jesć,chodzić do sql
itd. załamka. Od tego momentu zaczęłam sie ciąć ... :( moje
uzależnienie... pewnie pomyślicie cokolwiek że jestem chora, jebnieta
itd. ale sami pewnie byście tak zaaregowali na taką sytuacje gdyby wam
sie tak przytrafiło. Do teraz coś do niego czuje i nawet piszemy ze sobą
czasem jakbyśmy byli parą ale on napewno robi sobie ze mnie jaja... No
bo czemu nie? On mnie pewnie nienawidzi. Życie to trudna rzecz. Musisz o
to walczyć by było dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz